Pomoc dla kotów Pani Jadwigii

Pani Jadwiga ma pod opieką 25 wolnobytujących kotów.
Stado przejęła po swojej nieżyjącej sąsiadce. Wszystkie wysterylizowała i wyleczyła.
Kotami opiekuje się od 5 lat. Cały czas radziła sobie sama, niestety pojawiły się problemy finansowe i ma duże trudności z utrzymaniem. Pieniądze na karmę pożycza od sąsiadów, rodziny a nawet zadłużyła się w banku….wszystko dla sierściuchów. Ostatnio musiała wydać sporą kwotę na leczenie dzikusów i jej pozornie stabilna sytuacja została znacząco zachwiana.

Koty, którymi opiekuje się Pani Jadwiga to wiele tragicznych kocich historii. Wiele z kotków jest wyrwanych ze szponów śmierci, po chorobach lub chorych, po pogryzieniach, wyrzuconych itd.
Pani Jadwiga opiekuje się nimi bardzo dobrze. Pomieszczenie widoczne na zdjęciach to ich prywatna rezydencja w której sierściuchy mają ciepło, czysto i przytulnie. Wszystkie są wysterylizowane i leczone (w miarę możliwości Pani Jadwigi). Jest jeszcze drugie takie pomieszczenie z pułkami i naturalnymi drapakami, ale trzeba je wykończyć, gdyż jest w nim zimno.
Koty obecnie są zamknięte, gdyż jest zimno a niektórzy okoliczni mieszkańcy podtruwają czworonogi (przyjrzymy się sprawie).
Dzięki Pani Jadwidze sierściuchy mają bezpieczny azyl.

Ostateczne rozliczenie:
– wpłynęło 636 zł
– wydano 623,64 (FV z lecznicy, FV za leczenie plus FV za leki)

– pozostało 12,36 zł

Jeżeli Państwo pozwolicie pozostałą kwotę przeznaczę na kolejne zwierzęce bidy
(w przypadku sprzeciwu proszę o wiadomość).
Wydarzenie uważam za zamknięte.
BARDZO WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ!!!

Informacje na bieżąco na FB

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s